wiadomość wysłana, dziękuje

błąd przy wysyłaniu wiadomości. Spróbuj ponownie.

Sławomir Gubała fotografia ślubna, zdjęcia ślubne bio picture

Czym lub kim jest dla mnie fotografia?

Odpowiedź - to moje życie!


Fotografia jako oddech, powietrze, muzyka.

         Pasja, którą chcę się dzielić z Wami i obdarowywać nią wszystkich, którzy zechcą przed moim obiektywem wzbić się ponad ziemię. To radość istnienia, energia i magia którą pragnę przekazać Wam poprzez moje zdjęcia.

         Fotografia ślubna, jest szczególną fotografią dla mnie najpiękniejszą, gdyż piękno dwóch osób ich miłość i szczęście zaraża wszystkich swoją prawdą i czarem uczuć.

         Zapraszam do przestrzeni mojej fotografii, którą dla Was w ten szczególny dzień  z wielką radością i prawdziwym zaszczytem przygotuję w sposób wyjątkowy, tak aby każdy blask tej chwili został w radości duszy uwieczniony.


                                                                                                        Sławomir Gubała

archwium tagów: plener ślubny w tatrach

i znów plener ślubny w górach…

obiecałem góry… więc teraz znów będą góry :) i to jeszcze nie ostatnie, chociaż to ostatni plener górski jaki robiłem w sezonie 2010. Przewijam czas i to konkretnie, tymczasowo pomijając wszystko co było po drodze i tak jak ostatni reportaż jaki pokazałem był z kwietnia 2010 to teraz przenosimy się do pełnego słońca bez końca...

View full post »

fotograf ślubny referencje

no dobra, koniec na razie tych jezior, wracamy na drugi koniec Polski i wznosimy się wysoko, wysoko czyli w kochane góry pełne słońca bez końca. Wracamy tam za sprawą Karoliny i Kuby, którzy plener swój w górach postanowili mieć. Pogoda udała się piękna, góry wyglądały wspaniale a oni?….. mmmm sami zobaczcie…. A co do tytułu...

View full post »

kamerzysta ślubny…

no powiedzmy, że kamerzysta :-) ale skoro aparat kreci filmy to czemu cos nie nakrecić czasami ;-) A ze otoczenie piękne było, bo to góry przecież więc nakręciłem tych co  w tych górach byli…. i na zdjeciach z posta wcześniej główne role grali ;-) ps. a plecaka wcale mi nie nosili…. :-) edit: ” bo...

View full post »

dwóch pancernych i mysza…

a zaczeło się tak… W tygodniu tamtym odbieram telefon, dzwoni Aneta aby uzgodnić co i jak będzie w sobote na ślubie jej. No i słysze w słuchawce, że jestem jest największą radością tego dnia… mówię hmm… no chyba nie ja, tylko Łukasz… No więc się poprawiła i przyznała mi rację ale zbytnio się nie zmartwiłem...

Related Posts with Thumbnails

View full post »